„Ile kosztuje pozycjonowanie?" to pierwsze pytanie, które słyszymy niemal od każdego klienta. I słusznie – zanim podpiszesz umowę na usługę rozliczaną co miesiąc, chcesz wiedzieć, w co się pakujesz. Problem w tym, że większość odpowiedzi w internecie sprowadza się do wymijającego „to zależy". W tym artykule pokazujemy, od czego dokładnie zależy cena, jakie kwoty są realne i po czym poznać ofertę, od której lepiej trzymać się z daleka.
Od czego zależy cena pozycjonowania?
Cena SEO to w praktyce cena czasu specjalistów i budżetu na działania zewnętrzne. Im więcej pracy wymaga Twoja strona i im silniejsza konkurencja, tym więcej godzin trzeba w nią włożyć. Cztery czynniki mają największy wpływ:
Konkurencyjność branży
Pozycjonowanie kancelarii prawnej w Warszawie i warsztatu samochodowego w mniejszym mieście to dwa różne światy. Tam, gdzie o pozycje walczy kilkanaście firm z dużymi budżetami, potrzeba więcej treści, więcej linków i więcej czasu.
Zasięg działań
SEO lokalne – na frazy typu „hydraulik Lublin" – jest tańsze niż walka o frazy ogólnopolskie. Mniejsza konkurencja oznacza mniejszy nakład pracy potrzebny do osiągnięcia widocznych efektów.
Stan techniczny strony
Strona z błędami technicznymi, wolna albo źle zbudowana wymaga najpierw naprawy, a dopiero potem pozycjonowania. Czasem taniej wychodzi zbudować stronę od nowa – dlatego stworzyliśmy ofertę strony internetowej za złotówkę przy umowie na SEO.
Punkt startu
Domena z historią, treściami i profilem linków wystartuje szybciej niż świeża strona bez żadnego zaplecza. Nowa domena potrzebuje czasu, żeby Google zaczął jej ufać – i to też jest wliczone w koszt.
Ile kosztuje pozycjonowanie w praktyce?
W PulSEO gramy w otwarte karty – nasz cennik jest publiczny. Pakiety pozycjonowania zaczynają się od 900 zł netto miesięcznie (pakiet dla małych firm lokalnych), przez 1500 zł dla firm regionalnych, po 2200 zł dla e-commerce i większych serwisów. Każdy pakiet ma jasno opisany zakres: liczbę godzin pracy specjalisty, ilość publikowanych treści i raportowanie. Szczegóły znajdziesz na stronie pozycjonowania stron.
Na polskim rynku spotkasz też oferty za 300–500 zł miesięcznie. Warto wtedy zadać proste pytanie: ile godzin pracy specjalisty faktycznie kupujesz za tę kwotę? Po odliczeniu kosztów firmy zostaje z tego często godzina, może dwie miesięcznie. W tym czasie da się wygenerować raport – trudno realnie pozycjonować stronę.
Zasada, która porządkuje temat: w SEO płacisz za czas ludzi i budżet na działania. Jeśli cena jest podejrzanie niska, to znaczy, że czasu i działań jest podejrzanie mało – nawet jeśli oferta wygląda profesjonalnie.
Modele rozliczeń – który wybrać?
Abonament miesięczny
Najpopularniejszy model i naszym zdaniem najzdrowszy. Płacisz stałą kwotę, w zamian dostajesz określony zakres działań i comiesięczny raport. Łatwo zaplanować budżet, łatwo rozliczyć wykonawcę z tego, co obiecał.
Rozliczenie „za efekt"
Brzmi kusząco – płacisz tylko wtedy, gdy fraza jest w TOP 10. W praktyce ten model ma dwie pułapki. Po pierwsze, wykonawca sam dobiera frazy, więc często wybiera te łatwe, o niskim potencjale biznesowym. Po drugie, stawki za „efekt" są skalkulowane tak, że przy osiągniętych pozycjach płacisz łącznie więcej niż w abonamencie. Model niemal wymarły na rynku – i dobrze.
Stawka godzinowa i projekty jednorazowe
Dobre rozwiązanie na konkretne, zamknięte zadania: audyt SEO, migrację strony, naprawę po spadkach. Nie zastąpi jednak systematycznej pracy – pozycjonowanie to proces, nie jednorazowy zryw.
Po czym poznać ofertę, która nie zadziała?
- „Gwarancja pierwszej pozycji w Google" – nikt nie kontroluje algorytmu Google, więc nikt uczciwy nie da takiej gwarancji. Google wprost ostrzega przed firmami składającymi takie obietnice.
- Efekty „w 2 tygodnie" – realne efekty pozycjonowania widać po kilku miesiącach systematycznej pracy. Obiecywanie skoków pozycji w tygodnie to zapowiedź technik, które mogą skończyć się karą od Google.
- Brak konkretów w umowie – jeśli zakres działań opisany jest ogólnikami („optymalizacja strony", „działania marketingowe"), nie masz jak rozliczyć wykonawcy.
- Umowa lojalnościowa na 2 lata z karą za wypowiedzenie – długi okres współpracy w SEO ma sens, ale powinien wynikać z zadowolenia, nie z przymusu. W PulSEO stosujemy miesięczny okres wypowiedzenia.
- Brak dostępu do danych – Google Search Console i Analytics to Twoje dane. Firma, która nie chce dać Ci do nich dostępu, ma coś do ukrycia.
Kiedy zobaczysz efekty i zwrot z inwestycji?
Uczciwa odpowiedź: pierwsze mierzalne wzrosty widoczności pojawiają się zwykle po 3–6 miesiącach, a pełne efekty biznesowe – zapytania, telefony, sprzedaż – budują się w dłuższej perspektywie. Dokładne tempo zależy od branży i punktu startu. To dłużej niż w płatnych reklamach, ale z jedną zasadniczą różnicą: ruch z SEO nie znika w dniu, w którym przestajesz płacić za kliknięcia.
Dla małych firm działających lokalnie dobrym punktem wejścia bywa pozycjonowanie lokalne – niższa konkurencja oznacza szybsze efekty przy mniejszym budżecie. Jeśli masz firmę stacjonarną, zacznij od optymalizacji wizytówki Google, bo to najkrótsza droga do klientów szukających usług „w pobliżu".